Wielbłąd
Pewien wielbłąd robił błędy,
A że robił ich zbyt wiele,
Wciąż uwagę mu zwracali
Zatroskani przyjaciele:
Miał pisać od prawej,
Pisał w prawo;
Miał stąpać uważnie,
Biegał żwawo...
Miał dodawać,
Odejmował;
Miał czegoś żałować,
Nie żałował...
Miał się uczyć angielskiego
Poprawił się – z niemieckiego;
Miał się nie garbić w klasie,
Nic nie wyszło z tego…
W końcu wszyscy jego bliscy,
Których wielbłąd miał tak wielu,
Rzekli doń, skrywając smutek:
„Słuchaj, drogi przyjacielu!
Musisz bardziej być uważny
I pamiętać, co się mówi,
Bo kłopoty cię spotkają,
Chociaż każdy cię tu lubi.
Wiemy, wiele masz na głowie,
I sprawunków wciąż bez liku,
Ale wszystko to zapiszesz
W bardzo ładnym notatniku”.
Tak się stało; od tej pory
Wielbłąd rzadko już się myli,
Bo w swym nowym notatniku
Wszystko sprawdzi w jednej chwili.
Wykonuje nasz przyjaciel
Wszystko sprawnie, wszystko pędem;
To wzorowy dziś jest uczeń –
Stał się wielbłąd małobłędem.
Komentarze
Prześlij komentarz