Cała naprzód!

Na pustyni jest dość pusto
I dlatego łatwo usnąć,
Noc spędzając pod gwiazdami -
Przekonacie się wnet sami!

Wszędzie cicho, wszędzie piach,
Piachu całe morze… Ach!
Gdyby dało się żeglować,
Nikt by nie chciał tu nocować.

Móc żeglować po pustyni,
Niczym morscy Beduini!
Dłonią czesać piasku fale,
I nie nudzić się tym wcale...

Być Piaskowym Kapitanem,
Pływać wszędzie wraz z bosmanem,
I z załogą swą piaskową
Gdzieś oazę odkryć nową!

Płynąć hen, w dalekie lądy,
Między palmy i wielbłądy,
W piasku falę nura dać…
Ale zaraz, trzeba spać!

To nie morze, lecz mój pokój!
Nie pustynia to – przedpokój!
Mama znowu mnie pogania:
„Dość już tego, pora spania!

Czas się udać do łóżeczka,
Mycie zębów i bajeczka…
Żegluj teraz w usypianie,
Mój Piaskowy Kapitanie!”.
 


Komentarze