Zagubione kolory
Trzy czerwone i niebieski;
Słonko zerka na nie z góry,
Zieloniutkie tak jak chmury.
W dole płynie piękna rzeka,
Piękna rzeka barwy mleka,
A przy brzegu czarny piach,
Taki czarny, że aż strach.
Księżyc stał się fioletowy,
Staw brązowy, las różowy –
Coś tu się nie zgadza raczej,
Wyglądało to inaczej!
Pomieszały się kolory,
Nie tak było do tej pory!
Co się stało, jak się stało?
Co nam barwy pozmieniało? -
Tęcza tak się przeziębiła,
Że kolory pogubiła!
Różnobarwna niegdyś cała,
Teraz słaba, smutna, biała
Leży w łóżku i choruje,
I kolorów nie pilnuje.
Dość już tego, dość już tego –
Tego świata przedziwnego!
Idźże tęczo do apteki,
Wykup jakieś dobre leki,
Bo się wszyscy bardzo męczą,
Gdy świat zmienił się wraz z tęczą.
Komentarze
Prześlij komentarz